Chwila sławy (choć bez echa...)
2026-02-19
Pierwsza chwila sławy (i spotkanie z wielką komercją)
Wraz z rosnącą liczbą wykonywanych przeze mnie zdjęć trójwymiarowych pojawiła się naturalna potrzeba pokazania ich światu. Tak narodził się pomysł stworzenia własnej galerii internetowej — miejsca, w którym mógłbym dzielić się swoją pasją.
I tak powstała strona pod dobrze mi znanym adresem: www.kamel3d.com. Przez kilka dobrych lat istniała właśnie tam — rozwijała się, rozrastała i dokumentowała kolejne etapy mojej fotograficznej przygody. Niespodziewane okoliczności w międzyczasie spowodowały zmianę adresu na aktualny do dziś...
Zdjęcia, którym się „poszczęściło”
Tym razem będzie o fotografiach, którym zwyczajnie się poszczęściło. To historia dla mnie wyjątkowa — pierwsze zetknięcie z „wielką komercją”.
Dziś, z perspektywy czasu, wiem, że wiele rzeczy zrobiłbym inaczej. Ale to był mój czas, moje możliwości i materiał, którym wtedy dysponowałem. I właśnie to nadaje tej historii jej autentyczność.
Nieoczekiwany kontakt
Po uruchomieniu strony (około 2004 roku, jeśli dobrze pamiętam) zgłosił się do mnie przedstawiciel wydawnictwa, które dziś już nie istnieje. Był zainteresowany wykorzystaniem moich zdjęć w powstającym projekcie.
Projekt okazał się aplikacją słownikową do nauki języka angielskiego. Oprócz części edukacyjnej zawierała również moduł „rekreacyjny” — graficzne puzzle do układania w przerwach między nauką.
Przygotowałem więc materiały, wysłałem zdjęcia i... stało się.
Efekt współpracy
Efektem tej współpracy było wydawnictwo przedstawione na poniższym obrazku 🙂

W projekcie wykorzystano moje pierwsze próby wykonane aparatem kliszowym — a więc cały proces obejmował wywoływanie, skanowanie i późniejszą obróbkę.
Dla mnie jednak najważniejsze było coś innego. Za wynagrodzenie z tej współpracy mogłem kupić moją pierwszą cyfrówkę.
A to już zupełnie nowy rozdział tej historii… Ale o nim — następnym razem.